16.01.2016

Partycypacja.

Lepiej byłoby używać słowa współudział, ale trudno, nie o to mi chodzi.
Partycypacja czyli współudział społeczeństwa (mieszkańców miasta) w sprawach
ogólnospołecznych. Jest to dziś podstawowa forma demokracji i  winna być bezwzględnie stosowana.
Mieszkańcy naszego miasta powinni wypowiedzieć się w związku z opracowywaną Strategią Rozwoju Gminy-Miasto Działdowo na lata 2015-2025.
Powinni, ale informacja o tych pracach i konsultacjach była w niewystarczającym stopniu upowszechniona.
Przykład załączony to:
- spotkanie konsultacyjne 22.12.2015 (praktyczne dwa dni przed świętami)
- godz. 9.00 ( w godzinach pracy)
Efekt taki, że było 4 zainteresowanych mieszkańców i ok. 8 urzędników U.M.
Pani z UM wytłumaczyła, że była informacja na stronie internetowej i w prasie, ale efekt był widoczny.
Czyli winni są ludzie, czy mało skuteczne dotarcie do nich?l
Konsultacje odbyły się.


7.01.2016

W obronie kamieniarzy.

Rodziny zamawiają nagrobki swoim zmarłym. 
Taki nagrobek trzeba zmontować na cmentarzu, a tu utrudnienia:
- furtka od strony szkoły ma ok. 60 - 70 cm co nie ułatwia wniesienia ciężkich elementów
- od ul. Nidzickiej nie przewidziano zatoki przed bramą dla samochodu i jest jak na zdjęciu,
trzeba przejeżdżać po trawniku.

18.12.2015

Sztuka w mieście (temat otwarty)

W naszym mieście jeszcze nie istnieje sztuka w przestrzeni publicznej, dlatego podsuwam pewne propozycje.
1.
Ronda mogą być miejscem usytuowania form wizualnych, które ożywią miasto i zaciekawią mieszkańców.
To co pokazuję nie jest dosłowną propozycją. Taka inicjatywa może wywołać dyskusję społeczną. Można zorganizować konkurs lub plener, którego efektem mogą być dzieła na rondach.



2.
W ogólnodostępnych wnętrzach biur, instytucji, urzędów można  powiesić obrazy.
Obrazy byłyby w depozycie i wymieniane.
Jestem gotowy do nieodpłatnego użyczenia moich obrazów.




16.12.2015

Parking

Na głównym placu parkingowym jest 13 stanowisk dla niepełnosprawnych.
Zawsze są w minimalnym stopniu wykorzystane. Może za dużo?


14.12.2015

Prywatny odbiór.

Przy okazji wizyty w Ośrodku Zdrowia przy ul Norwida  przyjrzałem się nowo ukończonym robotom na tej ulicy.
Co mi się nie spodobało:
1.
Ludzie z parkingu naprzeciw chodzą po skarpie. Jak już chodzą to może należało zrobić schodki.
Nie łudźmy się, że pójdą do skrzyżowania by skorzystać z przejścia dla pieszych.


2.
Nie przewidziano wjazdu na posesję od frontu ośrodka zdrowia.
Tu powinno być miejsce parkingowe dla  karetki i niepełnosprawnego, który z poziomu chodnika mógłby dojechać do pochylni przy budynku.
Miejsce dla niepełnosprawnego jest na parkingu po drugiej stronie ulicy. Uważam takie rozwiązanie za brak wyczucia potrzeby osoby niepełnosprawnej i utrudnienie jej w dotarciu do ośrodka. 



3.
Miejsce na trawnik zawsze zadeptany i zajeżdżony.


4.
Obrzeża trawnikowego już nie widać. Przy dużym spadku chodnika woda wypłukuje piasek, który spływa na ulicę i do studzienek. Nie mówiąc o stronie estetycznej.


5
Tam ma dojechać niepełnosprawny i wjechać chodnikiem o niedopuszczalnym (na oko za dużym) pochyleniu.


6.  Łuki i zakopane krawężniki uliczne. Krawężniki uliczne nie oddzielają ziemi od nawierzchni utwardzonej. 










Może wystarczy.

Takie wykonawstwo i projektowanie to sabotaż.
Może zorganizować debatę projektantów, wykonawców i przedstawicieli społeczeństwa dotyczącą dróg i chodników w mieście by ustrzec się błędów.
A może jest wszystko w porządku, tylko ja się czepiam?